Uwagi do projektu Strategii Polskiej
Współpracy na rzecz Rozwoju
(Projekt z czerwca 2003)
Uwaga wstępna
Opracowanie strategii jest rzeczą pilną i niezbędną. Bez jasno
określonych celów i zadań, bez sprawnego systemu ich realizacji i bez zintegrowanego wysiłku na ich
rzecz, nie można myśleć o nowoczesnej dyplomacji i efektywnym uczestniczeniu w globalnej współpracy
międzynarodowej. Jest więc pozytywnym faktem przedstawienie projektu tej strategii do publicznej
debaty. Tylko wspólny wysiłek różnych podmiotów, reprezentujących różne doświadczenia i
umiejętności może dać pozytywny wynik. W tym duchu, pozytywnego współdziałania, przedstawiam
niniejsze uwagi. Projekt strategii jest bowiem jeszcze surowym materiałem, wymagającym dalszych
poważnych prac.
Uwagi moje opieram na doświadczeniach Fundacji Rozwoju demokracji
Lokalnej, jak i na moich osobistych. Dotyczą one przekształceń ustrojowych państwa, za szczególnym
uwzględnieniem decentralizacji, rozwoju władz lokalnych i budowy społeczeństwa obywatelskiego.
Doświadczenia te powstały w ciągu kilkunastu lat, gdy najpierw byliśmy odbiorcami pomocy
zagranicznej, następnie gdy uczestniczyłem w kształtowaniu programów pomocowych przez organizacje
międzynarodowe, a wreszcie gdy sami jesteśmy realizatorami tych programów w wielu krajach Europy
Południowej i Wschodniej, a także Azji Centralneji Południowej.
Uwagi niniejsze koncentruje na dwóch, według mnie kluczowych
problemach:
- definicji celów i priorytetów współpracy na rzecz rozwoju,
- określenia sposobów realizacji tej współpracy.
Uwagi szczegółowe są zawarte w załączniku.
Cele i priorytety współpracy na
rzecz rozwoju
Polski udział w światowej współpracy na rzecz rozwoju jest oparty o
deklaracjei porozumienia międzynarodowe. Jest oczywiste, że udział ten może dotyczyć jedynie
pewnych wybranych fragmentów. Zadaniem więc STRATEGII powinno być właśnie wskazanie jakich to
fragmentów polska działalność ma dotyczyć. A więc dokonanie wyboru z pośród dziedzin wymienianych w
deklaracjach międzynarodowych. Tego zadania przedstawiony dokument nie spełnia.
Należy najpierw ustalić jakie powinny być kryteria wyboru polskich
priorytetów, z pośród wielu dziedzin, wymienianych w deklaracjach, jako z pewnego "menu"?
Ponieważ wszystkie te dziedziny są uznane za korzystne dla realizacji celów globalnych, takich jak
np. walka z ubóstwem, więc nasz wybór powinien być oparty na kryteriach wynikających z polskiego
interesu. Nasuwają się dwa, oba zresztą wymienione w STRATEGII:
a) zwiększenie bezpieczeństwa Polski przez przyczynienie się do
stabilizacji regionu,
b) kształtowanie pozytywnego wizerunku Polski, jako stabilnego kraju
sukcesu.
Kryterium pierwsze prowadzi do definicji geograficznych krajów, na
których nam specjalnie zależy. W STRATEGII podano tylko bardzo ogólnikowe kryteria, którymi MSZ
będzie się posługiwać w konkretnych przypadkach. Ale wydaje się, że już w STRATEGII powinno
nastąpić bliższe określenie priorytetowych obszarów, a więc np. kraje bałkańskie, Europy
Wschodniej, Azji Centralnej i Południowej. Może Bliski Wschód ze względu na zaangażowanie w
Iraku.
Kryterium drugie prowadzi do określenia dziedzin w których możemy
pokazać nasz dorobek, tak, aby był zauważalny i nas wyróżniał w stosunku do innych donatorów.
Trzeba bowiem pamiętać, że zakres programów oferowanych przez różne kraje i organizacje jest tak
wielki, że bardzo łatwo w nim utonąć i być w ogóle niezauważonym. Dlatego, przy naszych
ograniczeniach finansowych programy rozwojowe, a więc oparte na inwestycjach, nie powinny być
naszym priorytetem. Wybudowanie jednej szkoły czy szpitala nie wpłynie w sposób istotny na nasz
wizerunek. Natomiast jako bezwzględny priorytet należy uznać pomoc techniczną, polegającą na
przekazywaniu naszych doświadczeń w zakresie transformacji ustrojowej i gospodarczej. Te
doświadczenia są unikalne i bardzo wysoko obecnie cenione na rynkach zagranicznych, jednocześnie
ich waga i znaczenie jest kompletnie nie dostrzegane przez polskie władze i instytucjeącą na
przekazywaniu naszych doświadczeń, odpowiedzialne za promocje kraju. A więc naszym priorytetem powinna być pomoc techniczna, oparta na naszych
doświadczeniach jako kraju sukcesu w transformacji ustrojowej, gospodarczej i
społecznej.
Należy rozróżnić dwa poziomy na których realizowana jest
międzynarodowa współpraca dla rozwoju. Pierwszy dotyczy bezpośredniej współpracy ze społecznościami
lokalnymi lub innymi wybranymi grupami społecznymi, jak np. organizowanie wymian, wizyt, imprez
artystycznych i sportowych, itp. Używając terminologii angielskiej jest to "grass root
movement". Drugi - to współpraca na rzecz przemian ustrojowych, gospodarczych czy społecznych,
a więc pomoc techniczna oferowana państwom, władzom publicznym lub organizacjom o charakterze
ponadlokalnym. Te dwa poziomy wymagają zupełnie różnych form działania i ich rozwój wymaga różnych
form pomocy i organizacji.
Sposoby realizacji
współpracy
Sposób realizacji współpracy ma podstawowe znaczenie dla realizacji
naszych celów. Budować pozytywny wizerunek Polski można jedynie poprzez realizację dobrych programów. Złe projekty szybko dobry wizerunek zniweczą.
System organizacji współpracy powinien zapewniać wysoką jakość naszych działań. Ten wymóg jakości
odnosi się przede wszystkim do programów pomocy technicznej, w mniejszym natomiast do programów
bezpośredniej współpracy lokalnej, w których większe znaczenie ma dobra organizacja i przyjacielska
atmosfera.
Programy pomocy technicznej muszą
być na wysokim merytorycznym poziomie. Oznacza to, że programy muszą być oparte na
rzetelnej wiedzy i analizie naszych doświadczeń. Tymczasem w Polsce jest brak poważnych analiz
naszych własnych doświadczeń.
Instytucje, realizujące te programy muszą posiadać odpowiednie
umiejętności i doświadczenia oraz dysponować odpowiednio kwalifikowanym personelem. Wobec ogromnej
profesjonalizacji międzynarodowego rynku programów pomocowych, organizacje słabsze są skazane na
porażkę, a to oznacza popsucie wizerunku Polski
Pomoc musi być właściwie adresowana. W interesie darczyńców, czyli w
tym przypadku polskim, jest aby pomoc nie tylko rzeczywiście była przydatna, ale również aby jej
owoce były trwałe i długo pamiętane przez odbiorców. Oznacza to konieczność dokonywania właściwych
wyborów.
Wreszcie konieczna jest promocja polskich instytucji,
"eksportujących" nasze doświadczenia. Nie wystarczy mieć dobry towar aby go sprzedać.
Trzeba się umieć przebić do odbiorców i do źródeł finansowania w organizacjach międzynarodowych.
Rynek firm konsultingowych zagranicznych jest bardzo trudny. Firmy są agresywne i nastawione
wyłącznie na zysk. Aby dyplomacja społeczna mogła się powieść konieczne jest, aby polskie
organizacje uzyskały uznanie na rynku międzynarodowym.
Wyżej wymienione problemy, jak i szereg innych, które tu pomijam,
wyznaczają sposób w jaki powinien być zorganizowany sposób realizacji współpracy. W STRATEGII
słusznie stwierdza się, że koordynatorem udziału Polski we współpracy na rzecz rozwoju jest
Minister Spraw Zagranicznych. Konkretyzacja kierunków tego udziału powinna następować corocznie w
oparciu o założenia Polskiej Polityki Zagranicznej i powinny być upowszechniane. Słusznie
wymieniane są standardy UE i OECD, które powinny obowiązywać.
Nasuwają się natomiast wątpliwości, dotyczące tworzenia Rady ds.
Współpracy Rozwojowej. Potrzebna jest natomiast stała, robocza współpraca z organizacjami
pozarządowymi, zaangażowanymi w realizację programów i posiadającymi w tej dziedzinie odpowiednie
doświadczenie. Współpraca ta to nie tylko udzielanie "grantów" ale powinna ona polegać na
zbieraniu doświadczeń i sugestii, bo doświadczenia powstają właśnie w trakcie realizacji
programów.
Kluczową rolę ma do spełnienia Fundacja "Wiedzieć Jak".
Powinna ona stanowić przedłużenie służb dyplomatycznych dla kierowania współpracą i gospodarką
środkami przeznaczonymi na ten cel.
Wykaz jednak zadań Fundacji, zawarty w projekcie STRATEGII budzi
poważne wątpliwości, gdyż stwierdzenie, że do zadań Fundacji należy "realizacja, tam gdzie
jest to uzasadnione, projektów pomocowych we własnym zakresie" jest chyba jakimś głębokim
nieporozumieniem, jeśli jednocześnie do jej zadań należy: "identyfikacja i wybór potencjalnych
wykonawców", "zlecanie realizacji", oraz "stały nadzór oraz ewaluacja
projektów." Według wszelkich standardów, w tymi wymienionych wcześniej standardów UE i OECD,
konieczny jest wyraźny rozdział instytucji zlecających i kontrolujących realizacje od jej
wykonawców. Fundacja "Wiedzieć Jak" powinna być instytucją zlecającą i kontrolującą
programy, a nie je wykonującą.
Utrzymanie proponowanego mieszanego charakteru tej instytucji
prowadziłoby do:
- zagrożeń korupcyjnych, gdyż ta sama jednostka kontrolowałaby swoją
własną działalność,
- nieuzasadnionego uprzywilejowania Fundacji w stosunku do innych
organizacji pozarządowych, gdyż Fundacja dysponując środkami budżetowymi sama decydowałaby ile z
nich zatrzymać dla programów realizowanych przez samą siebie. Zagrażałoby to praktykami
monopolistycznymi,
- obniżania jakości programów, ponieważ ograniczałoby zdrową
konkurencję.
Takie rozwiązanie jest też sprzeczne z Ustawą o Zamówieniach
Publicznych, która powinna mieć tu pełne zastosowanie.
Wykaz zadań Fundacji wymaga poważnej dyskusji. Nie wchodząc w
szczegóły należy zwrócić uwagę na następujące sprawy:
- co to znaczy identyfikacja projektów? Konieczne są jasne procedury
postępowania, które może przebiegać dwojako:
a) Fundacja ogłasza przetargi na realizacje programów, które
są wynikiem ustalonych kierunków polityki zagranicznej, Fundacja rozpatruje wnioski zgłaszane przez
instytucje pozarządowe,
b) co to znaczy "identyfikacja ... potencjalnych
wykonawców"? Wydatkowanie pieniędzy budżetowych podlega Ustawie o zamówieniach Publicznych, a
więc powinno tu chodzić o postępowania przetargowe.
- dlaczego "realizacja działań humanitarnych" ma należeć do
zadań własnych Fundacji i mają one być wykonywane jedynie "we współpracy z innymi
instytucjami"? Czy aparat Fundacji będzie bardziej efektywny i profesjonalny niż np. Akcja
Humanitarna, która w ten sposób zostanie sprowadzona najwyżej do roli podwykonawcy?
- na czym polega rozróżnienie organizacji pozarządowych, prowadzących
działania pomocowe za granicą" od "firm i innych instytucji - potencjalnych wykonawców
projektów pomocowych"? Dlaczego mają to być dwie różne bazy danych?
- wydaje mi się, że sformułowanie "przygotowanie i prowadzenie
działań z zakresu podnoszenia profesjonalizmu działań sektora niepublicznego w realizacji projektów
pomocowych" nie jest szczęśliwe. Natomiast rozumiem, że powinno tu chodzić o trzy
elementy:
a) obsługa informacyjna organizacji pozarządowych,
b) szkolenie organizatorów projektów i ekspertów, oraz
c) promocja polskich organizacji pozarządowych na rynku
międzynarodowym.
- brakuje natomiast zadań związanych z opracowywaniem i analizą
doświadczeń polskich na użytek ich "eksportu", opracowywaniem podręczników i materiałów
szkoleniowych itp.
Należy zwrócić uwagę, że jedną z poważnych barier, ograniczających
możliwości polskich organizacji pozarządowych na rynku programów pomocowych jest brak systemu
gwarancji bankowych. W większości przypadków podjęcie się realizacji programu wymaga wyłożenia
poważnych sum, które są refundowane dopiero po upływie dłuższego czasu. Wymaga to uzyskania
kredytów lub gwarancji bankowych, w przypadku uzyskania zaliczek. Polskie organizacje, w
odróżnieniu od zagranicznych, mają w tej dziedzinie ogromne trudności, przegrywając
współzawodnictwo już na starcie. Problem ten wymaga podjęcia poważnych działań ze strony Rządu,
jeśli chcemy realizować programy pomocowe samodzielnie, co jest niezbędne dla budowania wizerunku
Polski. W innym przypadku będziemy jedynie dostarczycielem ekspertów przedsiębiorstwom
zagranicznym, przyczyniając się do budowy wizerunku nie naszego, lecz innych państw.
*
Reasumując uważam, że przedstawiony projekt jest krokiem we właściwym
kierunku, ale jest jeszcze daleko od jego ostatecznego kształtu. Dlatego konieczne są dalsze prace
z udziałem przedstawicieli organizacji, mających doświadczenia w realizacji programów zagranicą.
Należy pamiętać, że projekty te mają bardzo zróżnicowany charakter, stąd w powinny być wykorzystane
doświadczenia różnych organizacji, a przede wszystkim:
- organizacji, realizujących duże programy o charakterze pomocy
technicznej, w dziedzinach przekształceń ustrojowych lub gospodarczych,
- organizacji realizujących lokalne programy bezpośredniej
współpracy,
- organizacji realizujących programy pomocy humanitarnej.
Uwagi szczegółowe w załączniku.
UWAGI SZCZEGÓŁOWE DO PROJEKTU STRATEGII MSZ
(ZAŁĄCZNIK)
str. 1. Ostatni paragraf:
pominięto polskie przekształcenia ustrojowe, które były silnie wspierane przez zagranicę. Natomiast
mam poważne wątpliwości, czy można mówić że pomoc zagraniczna przyczyniła się do reform
politycznych.
str. 5. pkt. 2.1. Wydaje
się że ten punkt wymaga całkowitego przeredagowania. Sugestie w tej sprawie przedstawiłem w części
ogólnej niniejszych uwag.
str. 6. pkt. 2.2.
Stwierdzenia mają tu bardzo ogólny charakter i nie wnoszą wiele.
Należy skorygować też niezrozumiałe sformułowania:
- "Współpraca między Rządem RP a polskim społeczeństwem
obywatelskimi sektorem przedsiębiorstw w realizacji działalności pomocowej". Rozumiem, że
chodzi o współpracę z organizacjami pozarządowymi i przedsiębiorstwami.
- "Wszechstronne podejście do problematyki rozwoju uwzględniające
elementy zrównoważonego rozwoju, integrujące rozwój gospodarczy z dynamiką życia społecznego i
rozwoju jednostki." Nie rozumiem o co chodzi.
str. 6. pkt. 2.3.1.
Priorytetowe znaczenie w zakresie realizacji programów oraz projektów polskiej współpracy
rozwojowej..." sformułowanie do przeredagowania. Konieczna jest tu konkretyzacja priorytetów
geograficznych. Dalsza część tego punktu wymaga też konkretyzacji.
str. 7 pkt. 2.3.2. Ten
punkt wymaga całkowitego przeredagowania. Powtarzanie sformułowań deklaracji międzynarodowych nie
ma sensu, gdyż chodzi tu o kierunki naszego zaangażowania, czyli wybór z deklaracji
międzynarodowych tych kierunków którymi się chcemy zająć. Uwagi w tej sprawie są w części ogólnej.
Nie można wymieniać obok siebie dziedzin o całkowicie różnym charakterze i różnym stopniu
ogólności. Przykładowo: redukcja ubóstwa jest celem generalnym, który jest realizowany przez
różnorodne programy, taki jak rozwój przedsiębiorczości, poprawa efektywności administracji i
szereg innych, które zostały obok siebie wymienione. Nastąpiło pomylenie celów różnych poziomów i
środków ich realizacji.
str. 8. pkt. 3.2.1. Jak
rozumiem termin "Projekty rozwojowe" jest tłumaczeniem angielskich "development
projects", oznaczających projekty inwestycyjne. Projekty restrukturyzacji poszczególnych
dziedzin gospodarki do nich nie należą, ale do pomocy technicznej.
str. 8 pkt. 3.2.2. Ten
punkt ma podstawowe znaczenie. Uważam, że wymaga on dużo większej precyzji sformułowań, gdyż
dotyczy on dziedziny w której Polska powinna odegrać szczególnie istotną rolę. Przedstawiona
redakcja jest nie przejrzysta i nie precyzyjna.
pkt. 3. 4. Dlaczego
całkowicie pominięto:
- Radę Europy i jej programy w których aktywnie uczestniczymy?
- współpracę transgraniczną, szczególnie w ramach Euroregionów?
pkt. 3.4.6. Czy
rzeczywiście zależy nam na realizacji wspólnych programów pomocowych z innymi krajami Europy
Środkowej? Z moich doświadczeń jednoznacznie wynika, że między tymi krajami istnieje na rynku silna
konkurencja i nigdy nie spotkałem się z jakąkolwiek wolą wspólnych działań ze strony naszych
sąsiadów.
pkt. 4. Ten punkt nie może
pozostać tak "mgławicowy". Sprawa sposobu identyfikacji celów operacyjnych, wyboru
projektów i ich wykonawców stanowi istotę strategii. Niezbędne jest zdecydowane rozwinięcie i
konkretyzacja.
pkt. 5. Generalnie
propozycje słuszne, za wyjątkiem zadań i organizacji Fundacji "Wiedzieć Jak", o czym
napisano w części ogólnej.
pkt. 5.8. Sprawę powołania
Rady ds. Współpracy należy jeszcze przedyskutować. Bez jasnego określenia zadań i kompetencji nie
wydaje się ona celowa.
pkt. 7. Promocja jest
kluczowym zadaniem w budowaniu wizerunku Polski i rozwoju naszej działalności za granicą. Punkt ten
wymaga rozwinięcia, aby wyjść poza ogólniki. Mam też wątpliwości co do francuskiego brzmienia
proponowanej nazwy. Cel "Programme de la Cooperation au Developpement de la Pologne",
może być rozumiany jako Developpement de la Pologne. A nie o to chodzi.
Prof. dr hab. Jerzy Regulski, Prezes Fundacji Rozwoju Demokracji
Lokalnej